Historia

Jestem Przemek.

Na co dzień żyję w cyfrowym świecie — integracje systemów AV, 01010101, i skuteczne próby zmuszenia technologii do współpracy. Świetne zajęcie. Ale nienasycające.

AI zmienia zasady gry. Powoli, nieuchronnie. I właśnie ta świadomość pchnęła mnie do pytania: co naprawdę chcę tworzyć?

Lata, które wiele zmieniły.

Lata 2024–2025 były trudne. Kryzysy zdrowotne, finansowe, emocjonalne — jeden za drugim. Ale trudne okresy mają to do siebie, że zmuszają do uczciwości z samym sobą.

Wróciłem myślami do czasów sprzed COVID-u. Miałem wtedy firmę cateringową — nie zwykłą. Nieoczywiste połączenia smaków, dopracowana ekspozycja, personalizowane dekoracje. Miałem tam coś, czego nie da się kupić w żadnym korporacyjnym etacie: twórcze ujście. COVID to zniszczył. Decyzje były szybkie i bolesne.

Po kilku latach w automatyce AI pomógło mi odzyskać czas — pracuję kilka dni w tygodniu i mogę w końcu zapytać, na co go przeznaczyć.

Catering, przed COVID
Catering, przed 2020

Podróże pociągiem.

Odpowiedź przyszła w ruchu. Długie podróże pociągiem. Cisza, okno, myśli.

Stolarka z liceum. Kreatywność z cateringu. Analityka i precyzja z systemów AV. A gdyby to wszystko należało do siebie?

Sztuka w przedmiotach użytkowych. Rzeczy, które nie stoją na półce — które uczestniczą w Twoim życiu. Piękne, bo muszą być. I użyteczne, bo tak zostały zaprojektowane.

Warsztat
Warsztat

Tworzone z wyboru, nie z konieczności.

Mam dobrą pracę. Nie tworzę z konieczności — tworzę z wyboru. To oznacza, że nie ma tu kompromisów kosztem jakości. Nie ma optymalizacji pod cenę.

Jest tylko jedno pytanie, które zadaję za każdym razem: czy to, co wychodzi z moich rąk, jest najlepszą wersją tego, czym może być?

Jeśli szukasz rzeczy robionych z pasji, z myślą o Tobie — jesteś we właściwym miejscu.